Wiadomości lokalne / News
| | Sobota, 6 czerwca 2026 r. godz. 10:13 /Magdalena Rodecka/PCPR/ | Bohaterska postawa ratownika medycznego. Uratował starsze małżeństwo
Ratownik medyczny ze Stalowej Woli Bartłomiej Wilczewski zapobiegł ogromnej tragedii. Uratował życie starszego małżeństwa, zanim wybuchł pożar. Fot. PCPR Mielec
| 6 czerwca 2026 roku w Stalowej Woli na osiedlu Piaski doszło do pożaru domu. Dzięki bohaterskiej postawie ratownika medycznego udało się uratować życie starszego małżeństwa.
Jak relacjonuje Podkarpacka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Mielcu dla Bartka to miał być zwyczajny poranek przed kolejnym dniem pracy. Dla dwojga starszych ludzi mógł się jednak okazać się ostatnim w życiu.
- Dziś rano (w sobotę) Bartłomiej Wilczewski, ratownik medyczny Podkarpackiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Mielcu, na co dzień pracujący w Podstacji w Stalowej Woli, wychodził z domu, by rozpocząć dzienny dyżur. Wtedy zauważył coś niepokojącego. Z sąsiedniego drewnianego domu (w Stalowej Woli) wydobywały się gęste kłęby czarnego dymu. Wiedział, że mieszkają tam dwie starsze osoby, które o tej porze z pewnością jeszcze spały. Natychmiast wyważył furtkę i wbiegł na posesję. Następnie zaczął dobijać się do drzwi i okien, próbując zaalarmować mieszkańców o śmiertelnym niebezpieczeństwie. Po chwili starsze małżeństwo podeszło do okna. Bartłomiej pomógł im wydostać się z zadymionego budynku i oddalić od domu. Jak się okazało, dosłownie w ostatniej chwili.
- Wszystko wyglądało tak, jakby było wyliczone co do sekundy. Niemal jak w filmie... Gdy tylko oddaliliśmy się kilka metrów od domu, usłyszeliśmy potężny wybuch. Najprawdopodobniej eksplodowała butla gazowa, a budynek natychmiast stanął w ogniu. Dopiero wtedy dotarło do mnie, że gdyby ci państwo nadal spali, nie mieliby najmniejszych szans na przeżycie - wspomina Bartłomiej Wilczewski.
Ratownik natychmiast wezwał pomoc. Na szczęście starsza kobieta nie odniosła obrażeń i czuje się dobrze. Mężczyzna nawdychał się dymu, jednak jego życiu i zdrowiu nie zagraża poważne niebezpieczeństwo.
Choć Bartłomiej Wilczewski nie pełnił jeszcze służby, zachował się dokładnie tak, jak każdego dnia zachowują się ratownicy medyczni! Nie zawahał się ani przez moment. Dzięki jego opanowaniu, błyskawicznej ocenie sytuacji, odwadze i natychmiastowemu działaniu uratował dwa ludzkie życia.
| | |
Jeżeli masz jakieś ciekawe informacje, chcesz przekazać coś ważnego, coś interesującego, nie wahaj się - napisz do nas: redakcja@stalowka.net |
|
| Sobota, 6 czerwca 2026 r. godz. 12:03 ~S  | Pamiętam jak kilka lat temu ten sam ratownik ratował moje dziecko.
To odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu.
Składam wyrazy szacunku dla Pana i Pana postawy. |
0 0 | Sobota, 6 czerwca 2026 r. godz. 11:40 ~marcin  | szacun! |
0 0 | Sobota, 6 czerwca 2026 r. godz. 10:54 ~Kasia  | Brawo Bratek! |
0 0 | Sobota, 6 czerwca 2026 r. godz. 10:54 ~ratownik  | Teraz czekać aż prezydencik będzie składał hołdy i podziękowania jak jego zastępczyni doprowadziła do wyprowadzenia pogotowia ze szpitala |
0 0 | Sobota, 6 czerwca 2026 r. godz. 11:15 ~Jagoda  | Z pewnością to zrobi.
Zawsze tego typu wydarzeń wyróżnia takich bohaterów.Brawo dla ratownika. |
0 0 |
| |