Wiadomości lokalne / Polityka i Samorządy
| | Czwartek, 17 września 2026 r. godz. 22:01 /Magdalena Rodecka/ | Koniec bezpośrednich pociągów na Śląsk i Wrocław. Ministerstwo mówi "nie", posłowie zapowiadają walkę
Mieszkańcy północnego Podkarpacia nie mają co liczyć na szybki powrót bezpośredniego połączenia kolejowego z Katowicami i Wrocławiem. Fot. Jacek Rodecki
| Mieszkańcy północnego Podkarpacia nie mają co liczyć na szybki powrót bezpośredniego połączenia kolejowego z Katowicami i Wrocławiem. Resort infrastruktury odrzucił wnioski w tej sprawie, zasłaniając się remontami. Lokalny poseł PiS, Rafał Weber, ostro krytykuje tę decyzję i mówi wprost: "Próbują nas oszukać".
Likwidacja popularnego połączenia
Bezpośrednie pociągi, które łączyły Stalową Wolę, Nisko, Rudnik nad Sanem, Nową Sarzynę oraz Leżajsk ze Śląskiem i Dolnym Śląskiem, zniknęły z rozkładu jazdy PKP w grudniu 2024 roku. Decyzja obecnego rządu Donalda Tuska od początku budziła ogromne kontrowersje, ponieważ linia cieszyła się ogromnym zainteresowaniem podróżnych.
Temat wykluczenia komunikacyjnego regionu wrócił na ostatnim posiedzeniu sejmowej komisji infrastruktury. Zmianę decyzji próbował wywalczyć parlamentarzysta Rafał Weber, jednak odpowiedź resortu okazała się odmowna.
Pociągi były oblegane, pasażerów nie brakowało
Poseł Weber podkreśla, że argumenty urzędników o braku zasadności kursu są całkowicie chybione. Kiedy połączenie funkcjonowało, rezerwacji biletów trzeba było dokonywać z wielotygodniowym wyprzedzeniem.
- Wiemy doskonale, że ono jest potrzebne. Wiemy, że aby zarezerwować bilet wtedy, kiedy istniało, trzeba było tego dokonać na dwa, na trzy tygodnie przed kursem w danym dniu. Było oblegane, pasażerów nie brakowało. Zainteresowanie na tej relacji było bardzo duże i nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby ono wróciło do rozkładu jazdy - tłumaczy Rafał Weber.
Remont w Katowicach to tylko wymówka?
Oficjalnym powodem odmowy Ministerstwa Infrastruktury jest trwający remont węzła katowickiego. Zdaniem podkarpackich parlamentarzystów to jednak tylko pretekst do ograniczania dostępności kolejowej dla mniejszych miast. Weber zauważa, że w tym samym czasie z innych regionów Polski uruchomiono nowe kursy przechodzące przez Śląsk.
- Ten argument jest chybiony. Próbują nas ograć, ominąć, oszukać i zmniejszyć dostępność komunikacyjną północy Podkarpacia. My jako posłowie z tego terenu będziemy o ważne połączenie kolejowe walczyć - zapowiada poseł.
Walka o powrót bezpośrednich pociągów na Dolny Śląsk ma być kontynuowana na forum parlamentarnym. Dla tysięcy studentów, pracowników i mieszkańców regionu oznacza to jednak kolejne miesiące uciążliwych przesiadek.
| | |
Jeżeli masz jakieś ciekawe informacje, chcesz przekazać coś ważnego, coś interesującego, nie wahaj się - napisz do nas: redakcja@stalowka.net |
|
| Piątek, 18 września 2026 r. godz. 05:51 ~jan  | .... wyborcze bicie piany czas podkręcić..... z Rzeszowa do Wrocławia między godz 6-tą a 20-tą jest 14 BEZPOŚREDNICH POŁĄCZEŃ, bez przesiadki, praktycznie z każdego pociągu pospiesznego ze Stalowej Woli można sie przesiąść do Wrocławia, kto ma potrzebę jechać bez problemu to zrealizuje.... a pan Weber niech się zdecyduje jaką koncepcję połączeń kolejowych popiera, z jednej strony walczy o szprychy czyli ,,PRZESIADANIE SIĘ", a z drugiej o połączenia bezpośrednie.... dla Podkarpacia takim lokalnym CPK jest Rzeszów, ale tego pan Weber nie ogarnia swym intelektem, chyba dlatego że szprycha do Rzeszowa trochę krzywa..... i na koniec panie pośle, z Przeworska jest w dzień 13 połączeń do Wrocławia, a szprycha jest prosta..... |
0 0 | |