Wtorek, 15 września 2026 r. godz. 09:03 /Magdalena Rodecka/
Rozwadów stał się stolicą sera i wina. Za nami wyjątkowy SerjestSer Festiwal
Kulinarna podróż po Europie: za nami SerjestSer Festiwal. Fot. Patryk Olejnik / MDK
W weekend 11-13 września Rynek w Rozwadowie zamienił się w prawdziwy raj dla smakoszy. Pierwsza edycja SerjestSer Festiwalu przyciągnęła tłumy mieszkańców Stalowej Woli i okolic, łącząc unikalne, regionalne smaki, kulinarne sekrety oraz energetyczną muzykę na żywo.
Trzydniowe święto serowarstwa i winiarstwa obfitowało w niezwykłe atrakcje. Prawdziwym hitem imprezy było widowiskowe, otwarcie monumentalnego, 40-kilogramowego kręgu sera Parmigiano Reggiano oraz kulinarne pokazy live cooking. Goście festiwalu mogli nie tylko kosztować najlepszych europejskich sery i lokalnych win, ale też spróbować tak niecodziennych przysmaków jak... ślimaki. O sekretach rzemiosła opowiadali uznani eksperci, w tym legendarny "Pan Serek" oraz doświadczeni winiarze.
Wieczorny klimat podkręcały brzmienia płynące ze sceny. Publiczność do wspólnej zabawy porwały koncerty zespołów Patrz Teraz i Hawok, a klimatyczny finał zapewnił nastrojowy Projekt Sojka Pęczak Sojka. Pierwszy festiwalowy debiut Rozwadowa okazał się strzałem w dziesiątkę i apetycznym wstępem do nowej, lokalnej tradycji!
W niedzielę, ok.14.00 jakaś paniusia blondi stoi na rynku, obok fontanny. Obok drzewa potomkowie blondi (ok 4 - 6 lat) zrywają gałęzie z drzewa i rzucają na strumienie fontanny. Paniusia ani słowem nie reagowała. Później narzekają że rynek brudny, poniszczony. A sami chlew robią.
Cieniutko, cieniutko - czysto komercyjna impreza jakiejś firmy serowej z horrendalnie drogimi serami, które za pół ceny można kupić we Fracu lub Kaufladzie. Jak wygląda festiwal sera i wina trzeba się wybrać do Sandomierza - zobaczyć jak oni to robią!
Frekwencja nie jest jedynym kryterium wg której ocenia się takie wydarzenia. Jesli by jednak do tego doszło, to organizatorzy proponowaliby wyłącznie striptiz oraz rozlewanie alkoholu z cysterny do słoików.
00
Wtorek, 15 września 2026 r. godz. 13:48 ~Silver dziadzers
Ameryka panie.Nawet lepiej niż to slynne USA.Za moich czasow to się jadl biały ser co to baby sprzedawaly na targu we wtorek kolo piekarni a w piatek kolo klasztoru.Byl jeszcze ser zolty want szwajcarskim. I tyle swiecy I wosku.No ale to bylo dawno kiedy bramy raju zamykaly sie na Amalie Suzuki.A teraz to just Unia
X Ta strona korzysta z plików cookie w celu świadczenia usług i realizacji potrzeb użytkowników. Pliki te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki internetowej. Więcej w polityce prywatności.