Niedziela, 8 marca 2026 r. godz. 19:13 /Jarosław Jarecki/
Na błoniach auto zsunęło się ze skarpy. W środku uwięzione dwie młode osoby
Na błoniach auto zsunęło się ze skarpy. Fot. Jacek Rodecki
W niedzielę, 8 marca 2026 r. po godz. 12:00 przy wjeździe na Nadsańskie Błonia w Stalowej Woli auto zsunęło się ze skarpy. W środku uwięzione były dwie młode osoby.
Do zdarzenia doszło, kiedy na Nadsańskie Błonia jechał 20-letni chłopak z dziewczyną. Na zakręcie auto najechało na piaszczystą nawierzchnię na jezdni, po czym zsunęło się z drogi, zawisając na skarpie. Kierowca z pasażerką nie mogli opuścić pojazdu. Jakikolwiek ruch mógł doprowadzić do nieszczęścia. Zadzwonili na numer 112 opisując całe zdarzenie i sytuację w jakiej się znaleźli. Tam odmówiono im przyjazdu ze względu na brak zagrożenia życia. Jeden z przechodniów trzymał przez otwarte okno pojazd tak, aby ten nie stoczył się dalej. Dopiero po kilkunastu minutach jeden z przechodniów słysząc, że na 112 odmówiono pomocy i nikt nie przyjedzie, zadzwonił bezpośrednio do oficera dyżurnego straży pożarnej. Zgłoszenie zostało przyjęte. Strażacy po 7 minutach byli już na miejscu. Przyjechali dwoma wozami ratownictwa technicznego.
Strażacy przy użyciu wyciągarek zabezpieczyli pojazd, aby ten się nie zsunął. Dopiero wtedy kierowca z pasażerką mogli go opuścić. Byli wystraszeni. Nie potrzebowali pomocy medycznej. Następnie założono pasy, w celu ściągnięcia samochodu w bezpiecznej miejsce.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, 20-letni kierowca jadąc samochodem osobowym marki Kia Cead na tablicach rejestracyjnych z powiatu tarnobrzeskiego na Nadsańskie Błonia w Stalowej Woli, najechał na pozostawiony na jezdni pozimowy piasek, a następnie zsunął się z drogi. Zawisnął na skarpie.
Kierowca tłumaczył, że jechał około 30 km/h. Mówił, że włączyły się w pojeździe systemy hamowania, ale było już za późno. Dopiero, kiedy wysiadł z pojazdu po zakończonej akcji ratunkowej zobaczył dlaczego. Na jezdni znajdowały się spore ilości zanieczyszczeń drogowych po zimie. 20-letni kierowca mówił, że nie jest tu pierwszy raz i zna miasto, bo chodzi tu do Stalowej Woli do szkoły. Dodał, że nie myślał, że takie coś wydarzy się mu w tym miejscu.
Wielu przechodniów widząc całe zdarzenie wskazywało, że nie jest to pierwszy raz, kiedy auto wypada dokładnie w tym miejscu z drogi. Mieszkańcy uważają, że powinno znaleźć się tam zabezpieczenie w postaci barier energochłonnych czy barierek.
Poniedziałek, 9 marca 2026 r. godz. 15:23 ~Małgośka
Nie ma piasku? Pokaż mi miejsce w Stalowej Woli gdzie nie piasku i brudu. Gdzie pasy na jezdni są białe i widoczne. Gdzie zebra na jezdni nie jest w 70 procentach wytarta.
Poniedziałek, 9 marca 2026 r. godz. 13:33 ~Ferdek z Poniatowskiego
Mi siem wydaje, że młody siem przesunął w stronę pasażerki i auto straciło równowagę, i siem zsunęło ze skarpy. Bo przy prędkości 30 km/h to nawet na lodzie by siem nie zsunęło, gdyby kierowca siedział na swoim miejscu. Jak młody prowadzi to dziewczyny powinny siedzieć na tylnym siedzeniu. Ja tak z Helenką za młodu jeździłem maluchem 126P, he he he.
Poniedziałek, 9 marca 2026 r. godz. 12:46 ~Hartford
Nie obwiniaj cię policz za to że facet się wsunął jechał z dziewczyną chciał się popisać na pewno jechał szybciej to jest sprawa dla pomocy drogowej a nie dla policji dajcie spokój już nie bądź ormowcami.
kierowca na pewno nie bez winy, nie wierzę że się sturlał przy 30km....ale z drugiej strony 112 nie lepsze, powinni chociaż przekazać aby dzwonili np na straż czy coś
Niedowiarkom proponuję: przejdź się po mieście i zobacz jakie tumany kurzu za samochodami. My to wdychamy i chorujemy. Następnie puść na YouTube filmik ze spacerów po mieście Francji, Szwajcarii, Szwecji. I porównaj czystość ulic, czytelność znaków malowanych na jezdni.
00
Poniedziałek, 9 marca 2026 r. godz. 10:01 ~Rafał
Parking za Działkami Hutnik 2 za Sanem. Auta niszczą parking driftujac na rozmoklym podłożu. Czy Policja się tym zajmuje?
Witam powinien ten policjant który odmówił pomocy ponieść konsekwencje ....do pijaczka po zabka z piwem za 2 zł lecą na kogutach ......myślę że sprawa nie będzie zamieciona pod dywan....żądam konsekwencji dla policji ....to jest służba macie służyć ajak nie pasuje to na felgi 8h i na chate idziesz
Poniedziałek, 9 marca 2026 r. godz. 10:59 ~Obserwator
Najpierw należy nauczyć się czytać ze zrozumieniem, a dopiero później komentować. Z artykułu wyraźnie wynika, że odmówił operator numeru 112 a nie oficer dyżurny KPP...
10
Poniedziałek, 9 marca 2026 r. godz. 09:23 ~Adam
Monitoring miejski nie działa? Nie mógł zgłosić wypadku? Nikt nie pracuje?
Poniedziałek, 9 marca 2026 r. godz. 08:15 ~Dagmara
Żenada...bo piasek mu przeszkadzał.On chyba zima nie jeździł .Prawie codziennie wożę tak seniorów na spacer i piach mi nie przeszkadza.Fakt ,że jest młody nie usprawiedliwia,ale że szuka winy u i innych a nie u siebie to samo mówi jakim jest kierowcą...
Widac nawet na zdjeciach ze zadnego nadmiaru piasku tam nie ma .Klamie kierowca jak z nut.Tylko predkosc i brawura i nie zatrzymanie sie na znaku STOP.To jest przyczyna.
Bo na zdjęciach nie zobaczysz, ale był tam piasek i to rzeczywiście w ilości, która mogła sprawić, że samochód stracił przyczepność. Z resztą młody mówił, że od razu mu się abs włączył na tym piasku.
00
Niedziela, 8 marca 2026 r. godz. 21:26 ~Tygrys
Zglosic to do telewizji a tego goscia co odmowil zgloszenia do wiezienia dozywocie
Tak właśnie traktują dyspozytorzy z Mielca ludzi potrzebujących pomocy mnie też odesłali pewnego razu z kwitkiem powiedział żebym poszedł do szpitala na SOR a groził mi zawał .
00
Niedziela, 8 marca 2026 r. godz. 19:51 ~Tomek
To są kpiny jakieś.Jak można odmówić miejmy nadzieję że ktoś poniesie odpowiedzialność.A Pan co trzymał samochód jakąś nagrodę.Jak Zawsze Straż mega pomocna.
X Ta strona korzysta z plików cookie w celu świadczenia usług i realizacji potrzeb użytkowników. Pliki te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki internetowej. Więcej w polityce prywatności.