Wiadomości lokalne / Kronika Kryminalna
| | Piątek, 20 marca 2026 r. godz. 21:25 /Artykuł spnsorowany/ | Nowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - odzyskaj swoje odsetki
Stalowa Wola: Radca Prawny Kacper Burak.
| W skrócie należy nadmienić, że ww. podmioty nie mogą dobrowolnie regulować warunków takich umów. Zarówno ustawodawstwo krajowe, jak i unijne czuwa, aby normalna chęć zysku tych instytucji nie przeradzała się w lichwiarstwo. Mowa tu mianowicie o Dyrektywie Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwi
5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach 5 konsumenckich oraz o ustawie o kredycie konsumenckim. Nakładają one na ww. podmioty szereg obowiązków informacyjnych wobec swoich klientów, a także określają zakazane postanowienia umowne czy dopuszczalne limity zarobku na umowie. Jeśli taki parabank złamie wskazane zasady, daje to nam jako konsumentom prawo do skorzystania z różnego rodzaju rozwiązań, w tym z tzw. "Sankcji Kredytu Darmowego", aż do unieważnienia zawartej umowy.
Sankcja Kredytu Darmowego (SKD) to instytucja prawa polskiego, uregulowana w art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim. Uprawnia konsumenta do spłacenia kredytu bez odsetek, prowizji i innych kosztów, jeżeli kredytodawca naruszył przepisy obowiązujące przy zawieraniu umowy, np. błędnie obliczył RRSO (Rzeczywistą Roczną Stopę Oprocentowania) wprowadził nieprawidłowe symulacje kosztów czy nie przekazał informacji wymaganych przez prawo. Instytucja SKD ma rekompensować konsumentowi naruszenie jego praw i często prowadzi do istotnego obniżenia kosztów kredytu lub całkowitego anulowania kosztów kredytu (zwracamy w ratach tylko tyle, ile rzeczywiście otrzymaliśmy). Jednakże sądy stoją przed zadaniem wyważenia ochrony praw konsumenta z zasadą stabilności obrotu prawnego. Już teraz orzecznictwo pokazuje, że sądy analizują nie tylko formalną wadliwość umowy, lecz także stopień, w jakim konsument mógł zrozumieć ryzyko i koszt zobowiązania. Przykładem naruszeń, które mogą prowadzić do zastosowania Sankcji Kredytu Darmowego, jest żądanie przez instytucję pozaodsetkowych kosztów kredytu w nadmiernej wysokości czy też naliczanie odsetek od kwot, które nie są faktycznie nam wypłacane, co prowadzi do sztucznego zawyżenia RRSO. Bardzo ważne są też naruszenia polegające na niedopełnieniu przez bank szeregu obowiązków informacyjnych.
Jeśli chodzi o Sankcję Kredytu Darmowego, to niestety związany jest z nią dość krótki termin przedawnienia. Od momentu wykonania umowy (wypłata nam środków) mamy raptem rok na złożenie w banku (najlepiej pisemnie!) oświadczenia o chęci skorzystania z tej sankcji.
nieważnienie kredytu może nastąpić, jeżeli w jego treści znajdą się tzw. klauzule abuzywne czyli postanowienia umowy niektóre nie zostały indywidualnie wynegocjowane między stronami i naruszają prawa konsumenta. O unieważnienie możemy wystąpić również, jeśli udowodnimy, że podczas jej zawierania wystąpiły tzw. wady oświadczenia woli, to znaczy, że podpisujący z różnych przyczyn nie był w stanie podjąć świadomej decyzji, np. pozostawał w istotnym błędzie co do oceny sytuacji wywołanym przez drugą stronę umowy czy też np. był poważnie chory psychiczne albo nie miał prawnej zdolności do jej zawarcia, np. był ubezwłasnowolniony. Główną przyczyną unieważniania umów kredytowych są wspomniane już klauzule abuzywne. W przypadku popularnych niegdyś umów frankowych najczęściej stosowaną była ustalająca przeliczanie wysokości kredytu po kursie kupna waluty obcej ustalonym jednostronnie przez bank czy też ograniczenie prawa do wcześniejszej spłaty kredytu. Inne popularne klauzule abuzywne to: jednostronne prawo banku do zmiany oprocentowania lub kursu walut; narzucenie sposobu przeliczenia waluty (np. po kursie ustalanym przez sam bank); jednostronne ustalanie wysokości opłat lub prowizji, postanowienia wyłączające odpowiedzialność banku czy też pozbawienie klienta prawa do realnego wpływu na zapisy umowy.
Rozwiązanie to ma jednak jedną poważną wadę. Umowę taką uznaje się za nigdy nieistniejącą, co za tym idzie, będziemy zobowiązani zwrócić od razu całe realnie pożyczone od drugiej strony pieniądze. Jednocześnie bank będzie musiał zwrócić nam uiszczone przez nas odsetki kapitałowe. Jeśli nie posiadamy już pożyczonej sumy, zawsze możemy wnioskować o jej zwrot w ratach, to jednak zależy już od zgody drugiej strony/treści wyroku. Bank może domagać się od nas zwrotu kapitału przez okres 3 lat.
Oczywiście zawsze istnieje jeszcze możliwość odstąpienia od umowy w ciągu 14 dni od daty jej zawarcia. Co do zasady, nie musimy podawać przyczyny odstąpienia. Odstąpienie przysługuje nam również, jeśli umowa nie zawierała wszystkich niezbędnych informacji nakazanych przez prawo. Podobnie jak w przypadku unieważnienia umowy kredytu umowę taką uznaje się za nigdy nieistniejącą, co za tym idzie, będziemy zobowiązani zwrócić od razu całe realnie pożyczone od drugiej strony pieniądze. Oczywiście jeśli już nie posiadamy pożyczonej sumy, zawsze możemy wnioskować o jej zwrot w ratach, to jednak zależy już od zgody drugiej strony/treści wyroku. Bank również może domagać się od nas zwrotu kapitału przez okres 3 lat
a temat możliwości unieważnienia umowy ze względu na zastosowanie w niej wskaźnika WIBOR wypowiedział się im.in. TSUE, który został zapytany przez Sąd Okręgowy w Częstochowie, czy sąd badając zgodność z prawem umowy kredytu, może badać m.in. zapisy dotyczące samego wskaźnika. Poniżej przedstawię najważniejsze tezy wyroku: np. zawrzemy z bankiem ugodę albo złożymy jakieś oświadczenie, w którym przyznamy się do bycia dłużnikiem (np. zgadzam się na rozłożenie mojego długu na raty), przedawnienie liczone jest od nowa.
1. Samo zastosowanie wskaźnika WIBOR w umowie kredytowej nie prowadzi co do zasady do istotnej nierównowagi między stronami ani do uznania umowy za abuzywną.
2. Bank nie ma obowiązku przekazywania kredytobiorcy szczegółowych informacji dotyczących metodologii ustalania wskaźnika referencyjnego. Bank musi jednak poinformować konsumenta w sposób wystarczająco precyzyjny i dokładny o: nazwie stosowanego wskaźnika referencyjnego; jego administratorze (który to powinien przedstawić szersze informacje o wskaźniku i do niego ma prawo odesłać nas bank); potencjalnych konsekwencjach stosowania zmiennego WIBOR, tak aby umożliwić mu oszacowanie całkowitego kosztu kredytu. Musi też wyjaśnić (poprzez formularz ESIS i inną dokumentację dostarczaną przed zawarciem umowy), jakie jest ryzyko związane ze znacznym wzrostem oprocentowania kredytu, a co za tym idzie o możliwości zmiany RRSO, jak i samego kosztu kredytu.
Postanowienia umowy związane z WIBOR mogą być badane 3. przez sądy krajowe, ale analiza nie dotyczy samego mechanizmu referencyjnego, lecz raczej tego, czy w danym przypadku bank spełnił swoje obowiązki informacyjne wobec konsumenta.
Co bardzo ważne, w przeciwieństwie do tego, co twierdzą banki, uznanie za legalnego samego WIBOR nie powoduje, że sąd nie może badać chociażby określenia stopy oprocentowania, samej jej konstrukcji, mechanizmu ustalania marży banku. Bank ponadto musi przedstawić nam jasny i zrozumiały mechanizm zmiany oprocentowania, konkretne symulacje tego, jak wzrost stopy procentowej wpłynie na koszt kredytu. Przy ewentualnej analizie umowy powinienem więc zapytać samego siebie, czy zrozumiałem mechanizm naliczania odsetek oraz czy należycie przedstawiono mi ryzyka z tym związane. Bank mógł na przykład przedstawić zbyt optymistyczną wersję, jak kształtowała się wartość WIBOR. Jeśli na przykład dane wskazane w harmonogramie spłat ograniczają się tylko do ostatniego roku, to bank mógł próbować ukryć przed nami realną skalę zmian wartości. Brak symulacji zaś oznacza, że de facto nie miałem pełnej świadomości ryzyka, jakie podejmuję, zawierając umowę.
Wyrok TSUE z 12 lutego 2026 r. stanowi ważny punkt odniesienia dla tysięcy spraw sądowych w Polsce, w których kredytobiorcy kwestionują umowy kredytowe oparte na zmiennym oprocentowaniu. Choć nie zamyka on drzwi do unieważnienia takich umów, to znacząco precyzuje granice ochrony konsumenta. Równocześnie Sankcja Kredytu Darmowego pozostaje realnym narzędziem, ale jej zastosowanie w praktyce wciąż wymaga wykazania naruszenia konkretnych obowiązków przez bank. Dla kredytobiorców oznacza to, że choć sam WIBOR nie zostanie uznany za abuzywny, to w każdej konkretnej sprawie sąd będzie musiał wyważyć, czy konsument miał realną możliwość zrozumienia ryzyka związanego ze zmiennym oprocentowaniem i czy informacje przekazane przez bank były wystarczające.
Niezależnie od wyroku TSUE już w tamtym roku polskie sądy wydawały jednak wyroki, które uznały klauzule zmiennego oprocentowania oparte na stawce WIBOR za nieprawidłowe, np. Sąd Okręgowy w Suwałkach z 4 października 2024 r. (sygn. I C 217/24) oraz z 22 stycznia 2025 r. (sygn. I C 332/24). Na marginesie warto jedynie wspomnieć, że w ramach pozwu o uznanie nieważności umowy kredytu czy też w sprawie "odwiborowania" (odsetki opieramy tylko na marży banku przy ominięciu WIBOR) możliwe jest złożenie wniosku o tzw. zabezpieczenie odsetek. Dzięki temu na czas procesu sąd może orzec, że będziemy zobowiązani do zapłaty mniejszych odsetek.
Zobowiązani i do zapłaty mniejszych odsetek. Jak więc widzimy, mimo niedoskonałości tych rozwiązań, prawo zapewnia nam obronę przed chciwością instytucji bankowych czy też parabankowych. Jak to zwykle jednak bywa, kluczem jest znajomość naszych własnych praw. Dbajmy więc należycie o swoje interesy i dokształcajmy się. Jeśli bylibyście Państwo zainteresowani zaproponowanymi rozwiązaniami, serdecznie zapraszamy do kontaktu z Kancelarią.
r. pr. Kacper Burak Kancelaria Radcy Prawnego
| | |
Jeżeli masz jakieś ciekawe informacje, chcesz przekazać coś ważnego, coś interesującego, nie wahaj się - napisz do nas: redakcja@stalowka.net |
|
Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy
|