Piątek, 12 czerwca 2026 r. godz. 09:28 /Jarosław Jarecki/
Wypadek karetki na DW-871. Dwóch ratowników rannych
Na Drodze Wojewódzkiej 871 doszło do wypadku drogowego z udziałem karetki pogotowia. Fot. Jacek Rodecki
W piątek, 12 czerwca 2026 r. około godz. 7:40 na Drodze Wojewódzkiej 871 doszło do wypadku drogowego z udziałem karetki pogotowia.
Na miejsce skierowano dwa wozy ratownictwa technicznego, trzy radiowozy policji oraz trzy karetki pogotowia. Po dojeździe służb ratunkowych, dwóch ratowników oraz kierowca karetki byli poza pojazdem. Strażacy owinęli ich w koce, aby organizm się nie wychładzał i udzielili im wsparcia psychologicznego. Po dojeździe karetki pogotowia trafili pod opiekę ratowników medycznych. Ratownicy uskarżali się na bóle klatki piersiowej. Dwoje z nich przewieziono do szpitala w Stalowej Woli. Kierowca ambulansu nie zgłaszał żadnych dolegliwości. Pas jezdni w kierunku Stalowej Woli został zablokowany. Zorganizowano ruch wahadłowy. Początkowo ruchem kierowali strażacy, jednak po zakończeniu działań ratunkowych policjanci ze stalowowolskiej prewencji.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, karetka transportowa należąca do Podkarpackiej Stacji Pogotowia Ratunkowego, jechała Drogą Wojewódzką nr 871 w kierunku Stalowej Woli. Jest to ambulans służący do przewożenia pacjentów między szpitalami. Po wyjściu z łuku drogi na jezdnię, kierowcy karetki wyskoczyła zwierzyna leśna. Ten, aby uniknąć zdarzenia zaczął gwałtownie hamować. Zjeżdżając z drogi pojazd odwrócił się o 180 stopni, przewracając się na prawy bok.
Na miejscu pracowali policjanci ze stalowowolskiej drogówki. Wyjaśniane są okoliczność zdarzenia. Wezwano grupę policyjnych techników. Jak powiedziała rzeczniczka policji w Stalowej Woli kierowca karetki używał sygnałów uprzywilejowania. W szpitalu okazało się, że przewiezieni na badania ratownicy nie wymagają hospitalizacji. Policja zakwalifikowała zdarzenie jako kolizję.
W momencie zdarzenia było po opadach deszczu, jednak jezdnia była nadal śliska. W miejscu, gdzie doszło do incydentu, dochodzi do wielu kolizji i wypadków, również ze skutkiem śmiertelnym. Przed łukiem drogi zarządca zamontował na jezdni pasy akustyczno-wibracyjne oraz oznaczył miejsce znakiem Uwaga Wypadki. Dodatkowo na odcinku 6,5 kilometra zamontowany jest system odcinkowego pomiaru prędkości z ograniczeniem prędkości do 80 km/h.
Największym problemem są tam przydrożne drzewa. Spadający łój z gałęzi na jezdnię w trakcie opadów i po, tworzy śliską substancję, zmniejszając przyczepność pojazdu. W minionych latach wycięto tam przydrożne drzewa, co zmniejszyło liczbę zdarzeń drogowych, jednak jak widać dalej stanowią one problem.
Co ma do tego czy jechali na sygnałach? Trzeba ustawić trochę zapór, parkanów, by duże zwierzęta nie wbiegaly na jezdnię. Może kilkanascie metrów od drogi wyciąć drzewa by zwierz i kierowca widzieli czy coś nie wbiega.
Poniedziałek, 15 czerwca 2026 r. godz. 09:35 ~Teodor
Wyciąć nie żeby nikt w drzewo nie wjechał, tylko żeby było lepiej widzieć czy sarna nie wbiega na jezdnię. A i sarna wtedy wcześniej zobaczy pojazd i może się wycofa. I nikt nie zginie.
00
Niedziela, 14 czerwca 2026 r. godz. 18:29 ~komet
to znaczy ile? Dla jednego 10 dla innego pół lasu. Trzeba mierzyć siły i umiejętności. Jeździłeś po drogach na północy Polski? Tam wiele dróg usłanych drzewami jak aleje i co, tez wyciąć bo nie jeden tam nadział się na drzewo. Najważniejsze to jechać z rozumem. A nie szczerym polem. Bo i tam można na zakręcie dachować.
00
Niedziela, 14 czerwca 2026 r. godz. 15:44 ~VRT
Kierowca widać doświadczony, oglądałem - miał bardzo doświadczenie oraz perfekcyjne działania - uratował ich od uderzenia w sosny - trzy osoby....., .SZACUN DLA KIEROWCY
00
Niedziela, 14 czerwca 2026 r. godz. 13:22 ~Teodor
Teodor, nie wszystko tylko tyle, by było bezpiecznie.
00
Niedziela, 14 czerwca 2026 r. godz. 11:58 ~komet
a może wyciąć w ogóle las wtedy będzie wszystko widać. Jakiś ty niekumaty teodor
tak tak, wyskoczyla lesna zwierzyna. szkoda ze nie maja zamontowanych rejestratorow. ciekawe czy wtedy tez bylaby zwierzyna.
i dlaczego jechali na sygnalach?
"Na miejsce skierowano dwa wozy ratownictwa technicznego, trzy radiowozy policji oraz trzy karetki pogotowia."
przypomne: do DWOCH OSOB.
a co jesli w tym samy czasie czekal pacjent z zagrozeniem zycia? ma poczekac. sa rowni i rowniesi.
Poniedziałek, 15 czerwca 2026 r. godz. 11:55 ~duralex
chu a sie znasz. Zasada w ratownictwie jest taka: jeden pacjent= jedna karetka. Informacja byla o wywrotce auta z 3 osobami wiec procedutra zadziałała z automatu. Nie twórz teorii z dupy, bo przy kazdym wypadku to tak wyglada, czy to karetka czy smieciarka. Nikt nie czekał na pomoc, w takim wypadku zespół moze zostac zawrócony. Nie wiesz nawet, ze nie wszystkie karetki musialy byc z stw. Na to miejsce rownie dobrze mozna bylo wyslac zespol z tbg. Dyspozytor w rzeszowie ma pod palcem dysponowanie jednostek z calego województwa.
00
Sobota, 13 czerwca 2026 r. godz. 06:56 ~Nic dziwnego
Bo u nas w Polsce są równi i równiejsi .
00
Sobota, 13 czerwca 2026 r. godz. 06:56 ~Nic dziwnego
Piątek, 12 czerwca 2026 r. godz. 14:21 ~toż to szok
To była karetka transportowa? To jakim cudem jechała na sygnałach? Zgodnie z ustawą służy do przewozu chorych, którzy nie potrzebują intensywnej terapii. Ona realizuje planowe kursy między placówkami.
Poniedziałek, 15 czerwca 2026 r. godz. 11:56 ~duralex
Podaj przepis tej ustawy który o tym mowi.
Transportuje sie tez ciezkich pacjentów, np. do szpitala wyzszej referencyjnosci, czasami nawet smigłowcem.
00
Sobota, 13 czerwca 2026 r. godz. 10:40 ~Kefir55
Lublinie na transportowki latają na sygnałach
00
Piątek, 12 czerwca 2026 r. godz. 21:08 ~krytyk
nbnbn czy jak ci tam, nie napinaj się. Popełnili błąd i nie dojechali więc co ich bronisz. Nikomu nie pomogli bo za szybko kierowca jechał. I sami potrzebowali pomocy. Co, on nie myśli że może z lasu wyskoczyć zwierzę? Jedzie jak po pasie startowym, na pamięć bo ma koguty włączone? Już kilka razy widziałem jak na pewniaka na czerwonym wjeżdżają na skrzyżowanie. A gdyby tak któryś z kierowców nie zauważył i kolizja gotowa. SP i Policja włącza sygnał beep a karetki nie słyszałem, tylko pitolenie.
00
Piątek, 12 czerwca 2026 r. godz. 20:41 ~Mieszkaniec
@nbnbm - to była karetka TRANSPORTOWA. Ogarniasz chociaż trochę co to znaczy? Nie jechali ratować ludzi.
00
Piątek, 12 czerwca 2026 r. godz. 17:41 ~nbnbm
Mądralo ...., nie pisz głupot ktoś czekał może na pilna operacje czy inny zabieg ratujący życie w klinice to jak mieli dowieść pacjenta furmanka powoli , jak każda minuta się w stanach nagłych liczy .
Czy nasi rządzący nie mogą czegoś zrobić żeby wyciąć te drzewa na 20-50 metrów o drogi? Jak nie sarna wyskakująca za drzew to ślisko po opadach. I Ile to jeszcze będzie trwać?
X Ta strona korzysta z plików cookie w celu świadczenia usług i realizacji potrzeb użytkowników. Pliki te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki internetowej. Więcej w polityce prywatności.