Wiadomości lokalne / News
| | Czwartek, 29 lipca 2010 r. godz. 12:47 /Tomasz Błażejowski/ | Gruchota: Trzeba wzbudzić szacunek wśród mieszkańców
O zdewastowanie eksponatu obawia się dyrektor Miejskiego Domu Kultury Marek Gruchota, który apeluje do mieszkańców aby ci dbali o wiklinową konstrukcję. Fot. Jacek Rodecki
| Wiklinowa łódź, która stanie w Ogródku Jordanowski, zostanie przywieziona w ostatniej chwili, tuż przed przyszłym weekendem związanym z projektem "Miasto Komiksów". Wszystko po to, jak mówi dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Stalowej Woli Marek Gruchota, aby nie pojawili się "życzliwi", którzy zdewastują eksponat.
Umieszczenie wiklinowej łodzi w Ogrodzie Jordanowskim wywołało falę, niekoniecznie pozytywnych komentarzy. Chodzi głównie o to, że wspomniana, ponad siedmio-metrowa, łódź zbyt długo nie zagrzeje miejsca w stalowowolskim ogrodzie i będzie ona doskonałym miejsce do spożywania alkoholu. Potwierdzają to choćby wypowiedzi internautów. - Będzie gdzie bro pić na koniec roku - pisze Zenio. Wtórują mu burak i lamer. Ten pierwszy stwierdza. - Będzie świetny śmietnik dla żuli". Drugi z kolei. - Nie kupimy tego! To będzie świetny przystanek do zabaw alkoholowych. Po roku pewnie nic z tego nie zostanie. (…) - komentuje lamer. Na zakończenie skromnie, choć dosadnie sprawę stawia todreaz. - Mam nadzieję, że nikt tego nie zniszczy.
O zdewastowanie eksponatu obawia się dyrektor Miejskiego Domu Kultury Marek Gruchota, który apeluje do mieszkańców aby ci dbali o wiklinową konstrukcję. - Wiadomo, mogą zdarzyć się "życzliwi", którzy spowodują pewne perturbacje. Trzeba zatem wzbudzić szacunek wśród mieszkańców - tłumaczy Gruchota, dodając jednocześnie, że wspomniana łódź, sprowadzona zostanie do Stalowej Woli w ostatniej chwili. - Wszystko po to, aby nie angażować tutaj plutonu firmy ochroniarskiej, z czym wiążą się ogromne koszty. Chcemy aby na dzień imprezy to wypaliło - wyjaśnia dyrektor MDK.
Przypomnijmy, że wiklinowa łódź ma dokładnie długość 7,4 metra i jest szeroka na 1,30 m. Żagiel będzie miał rozpiętość ponad 2,5 m. Aktualnie prace trwają nad wykonaniem masztu. Wykonawcą łodzi, na którą zużyto ponad 100 kg wikliny, jest emeryt z Kopek Kazimierz Zygmunt.
|
Wyślij link; Drukuj artykuł |
Jeżeli masz jakieś ciekawe informacje, chcesz przekazać coś ważnego, coś interesującego, nie wahaj się napisać do nas: redakcja@stalowka.net |
|
Piątek, 30 lipca 2010 r. godz. 00:41 Frost
 |
bardzo fajna inicjatywa ;) brawa, lecz oby nie dobrały się do tego tzw. "ćwierćmózgi" walczmy o to aby zapobiec wszelkim wandalizmom.
|
Czwartek, 29 lipca 2010 r. godz. 18:32 Radek
 |
Jeśli chcemy, aby w mieście były ciekawe miejsca, a nie tylko marmurowe pomniki stawiane z wielkim patosem, no to zadbajmy o małą architekturę. Chyba o to w tym chodzi.
|
Czwartek, 29 lipca 2010 r. godz. 15:10 todreaz
 |
Hmm ale ja wcale nie jestem przeciw, nawet odwrotnie ;P, mam tylko nadzieje że nikt obory nie zrobi ;P. Heheh no i Dziękuje za wyróżnienie ;D. Pozdrawiam
|
Czwartek, 29 lipca 2010 r. godz. 13:35 rst
 |
Miś zasługuje na odrębną imprezę, na miarę naszych potrzeb i możliwości!
Ale już dziś możemy się zapisać do klubu
|
Czwartek, 29 lipca 2010 r. godz. 13:23 Staszek Bareja
 |
panie dyrektorze,może w programie imprezy umieścić projekcję filmu MIŚ ?
|
| |