| | Wiadomości lokalne z miasta Stalowa Wola i Powiatu Stalowowolskiego. Najnowsze! Najszybciej! Kamera na żywo na panoramę Stalowej Woli na skrzyżowanie Al. Jana Pawła II z ul. KEN Nagrania audio, rozmowy z ciekawymi ludźmi Fotografie z najważniejszych wydarzeń w Stalowej Woli Kanał youtube.stalowka.net - Pierwsza stalowowolska telewizja internetowa Encyklopedia miasta Stalowa Wola Zapowiedzi zbliżających się wydarzeń kulturalnych Baza adresowa najważniejszych firm i instytucji życia publicznego Bezpłatna baza ogłoszeń dla mieszkańców miasta Stalowa Wola jak i Powiatu Stalowowolskiego Twoje konto | | | | | | | Zasłyszane... | | | | | | | | | Wiadomości lokalne / Wywiady
| | Sobota, 26 grudnia 2009 r. godz. 11:58 /Tomasz Błażejowski/ | Koszykówka: Gabiński - "Jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz"
Michał Gabiński (z lewej) średnio w meczu zdobywa 9 punktów, mając przy tym blisko 6 zbiórek. Fot. Jacek Rodecki
| Z MICHAŁEM GABIŃSKIM, wychowankiem Stali Stalowa Wola, rozmawiał TOMASZ BŁAŻEJOWSKI.
Sześć zwycięstw w trzynastu spotkaniach a co za tym idzie dziewiąte miejsce w tabeli. Zaskoczony jesteś postawą Stali w tej rundzie?
M.G. Szkoda, że zabrakło dwóch zwycięstw po porażkach jednym czy dwoma punktami. Tak chociażby było w Inowrocławiu czy u nas z meczu z Polpharmą. Gdybyśmy wygrali te spotkania mogłoby być jeszcze lepiej. Wydaje mi się jednak, że mimo tych przegranych spotkań jest naprawdę pozytywnie.
Przed sezonem wielu skazywało Stal na spadek. Teraz perspektywa utrzymania się w Ekstraklasie jest bardzo realna?
M.G. Jest realna, jednak nadal trzeba sobie zdawać sprawę, że jesteśmy jednym z biedniejszych zespołów w lidze. Aczkolwiek drużynie nie brakuje charakteru, nie poddajemy się w każdym meczu i dążymy do zwycięstwa.
Ile zatem potrzeba tych zwycięstw aby spokojnie myśleć o przyszłym sezonie w Ekstraklasie?
M.G. Nie ma co przeliczać ile musimy wygrać spotkań. Dla nas każdy mecz jest najważniejszy więc staramy się w każdym kolejnym spotkaniu podnosić swoje umiejętności i sprawiać radość naszym fantastycznym kibicom.
Według Michała Gabińskiego, Stal potrzebuje jeszcze wzmocnień aby zespół było stać na regularną grę w Ekstraklasie?
M.G. Ciężko powiedzieć ponieważ ja nie jestem od oceny poszczególnych zawodników na konkretnych pozycjach. Wydaje mi się, że jest to bardzo dobrze zgrany kolektyw, który zostawia dużo serca na parkiecie.
Które z dotychczasowych spotkań zapadło Ci najbardziej w pamięci?
M.G. Ja nie podchodzę do spotkań indywidualnie. Wydaje mi się, że przełomowym meczem dla Stali mogło być wygrane spotkanie w Warszawie z Polonią (77:75 - przyp. red.). Nasi kibice zrobili wspaniałe widowisko i udało się nam zwyciężyć.
W ostatnim spotkaniu we Włocławku przez większą część meczu nie ustępowaliście Anwilowi. Co się więc stało w ostatniej kwarcie, że przegraliście to spotkanie różnicą 14 punktów?
M.G. Był to trudny mecz na bardzo trudnym terenie przy blisko pięciotysięcznej publiczności. Graliśmy dobrze przez trzy i pół kwarty. Jednak w końcówce popełniliśmy kilka prostych strat. Anwil to zespół klasowy. Wykorzystał nasze błędy i zdobył kilka punktów szybkimi kontratakami. Stąd ta porażka.
Sędziowie w tym spotkaniu wam nie pomagali?
M.G. Ja jako zawodnik nie jestem od tego aby oceniać pracę sędziów. Oni mają swoich przełożonych. Ja nie będę na nikogo zrzucał winy za porażkę. Oni robią swoje, my robimy swoje. Oby starali się robić to jak najlepiej.
Szybko odpadliście z Pucharu Polski, jesteś zawiedziony tym wynikiem?
M.G. Po spotkaniu w Łańcucie mieliśmy ciężki wyjazd do Kołobrzegu. Część z nas była już zapewne myślami przy pojedynku z Kotwicą. Nie można się przejmować tą porażką. Naszym celem jest liga i przygotowujemy się pod kątem każdego kolejnego spotkania. Nie ma co w tej chwili patrzeć za siebie.
Średnio w meczu zdobywasz 9 punktów, mając przy tym blisko 6 zbiórek. Jak zatem ocenisz swoją postawę w tej rundzie?
M.G. To chyba najtrudniejsze pytanie. Najtrudniej jest ocenić siebie, dlatego pozostawiam to ocenie zarówno trenerom zespołu jak i kibicom. Powiem tak, jesteś tak samo dobry jak twój ostatni mecz. Zawsze może być lepiej choć uważam, że jest pozytywnie.
Przed Wami ciężkie wyjazdy do Zgorzelca, Gdyni, Jarosławia oraz Warszawy. Będzie ciężko wygrać choćby jedno spotkanie?
M.G. Już we Włocławku pokazaliśmy, że przez ponad trzy kwarty walczyliśmy z Anwilem jak równy z równym. W momencie kiedy gramy skutecznie i zespołowo możemy zagrozić nie tylko zespołowi Turowa ale również innym drużynom z czołówki.
| | |
Jeżeli masz jakieś ciekawe informacje, chcesz przekazać coś ważnego, coś interesującego, nie wahaj się - napisz do nas: redakcja@stalowka.net |
|
| Niedziela, 27 grudnia 2009 r. godz. 15:42 ~deny  | Trzymac tak dalej i do pierwszej ósemki |
0 0 | | | | | |
|
|